Rada Federalna odrzuca pomysł kar za zbyt wolną jazdę
2 września 20252 min czytania

Rada Federalna odrzuciła wniosek posła SVP Waltera Gartmanna, który postulował wprowadzenie mandatów dla kierowców poruszających się zbyt wolno i utrudniających ruch. Decyzja oznacza, że na razie osoby jadące „w żółwim tempie” nie będą automatycznie karane nowymi przepisami.
W uzasadnieniu rząd wskazał, że obecne przepisy i środki są wystarczające, a redukcja prędkości bywa konieczna z powodu złej widoczności czy trudnych warunków drogowych. Rada podkreśliła też, że na autostradach i drogach ekspresowych dopuszczane są tylko pojazdy zdolne do osiągnięcia co najmniej 80 km/h.
Gartmann w swoim wniosku z czerwca 2025 roku argumentował, że zbyt wolna jazda powoduje zatory i wzrost frustracji wśród uczestników ruchu i powinna być traktowana podobnie jak przekraczanie prędkości. Proponował między innymi możliwość monitorowania pojedynczych kierowców przez radio czy smartfony – pomysł, który rząd uznał za trudny do realizacji pod względem technicznym i prawnym.
Rada przypomniała przy tym, że już dziś istnieje możliwość ścigania karnego tzw. „schleichen” – czyli jazdy bez ważnego powodu zbyt wolno, jeśli w znaczący sposób utrudnia to innym uczestnikom ruchu.
Sprawa wywołała żywe reakcje w społeczeństwie. W przeprowadzonej w Zurychu sondzie ulicznej serwisu 20 Minuten wielu kierowców poparło pomysł kar. Kristian (35) i Zlata (35) ocenili, że mandat powinien zaczynać się od przekroczenia progu o 10 km/h poniżej dopuszczalnej prędkości.
Gabriela (33) także opowiedziała się za karaniem zbyt wolnych kierowców, przyznając jednak, że rozumie osoby nieznające terenu. Jej koleżanka Katja (36), która sama jeździ powoli, obawia się, że przymuszanie do szybszej jazdy mogłoby zwiększyć ryzyko wypadków.
Inni uczestnicy sondy, jak Mikail (27) i Hakan (25), wskazywali na efekt domina: wolna jazda prowadzi do korków i agresywniejszego stylu jazdy ze strony zdenerwowanych kierowców. Elena (26) sugerowała natomiast, że mandat powinien obowiązywać dopiero przy większym przekroczeniu progu prędkości (np. 15–20 km/h poniżej limitu).
Rada Federalna uznała więc, że zamiast tworzyć nowe przepisy, należy wykorzystywać istniejące narzędzia i egzekwować obowiązujące regulacje. Debata pokazuje jednak, że temat budzi emocje wśród kierowców i prawdopodobnie wróci do publicznej dyskusji.
Źródło: 20min.ch
Komentarze
Zobacz również
Polityka i Gospodarka14.07.2026
Trening strzelecki w Szwajcarii – co się zmienia
Armasuisse, czyli szwajcarskie biuro zajmujące się zakupami dla armii, planuje nowe symulatory strzeleckie. Chodzi o tzw. „immersive Schiesskinos”. W takich salach żołnierze będą ćwiczyć z atrapami broni. Atrapom będzie brakować funkcji strzału. Symulatory mają odwzorowywać wygląd i wagę prawdziwej
Czytaj więcej →
Polityka i Gospodarka12.07.2026
Obowiązkowa nauka zawodu w Szwajcarii – co się zmienia
O co chodzi? Poseł Andreas Glarner proponuje, by od przyszłości każdy uczeń najpierw zakończył naukę zawodu. Dopiero potem miałby prawo studiować na uniwersytecie. Celem pomysłu ma być lepsze przygotowanie młodych…
Czytaj więcej →
Polityka i Gospodarka07.07.2026
Plany modernizacji armii w Szwajcarii do 2039
Rząd planuje do 2039 roku wydać około 58 miliardów franków na modernizację armii. To liczba podawana w planie zarejestrowanym przez prasę. Sam plan jednak nie jest prawnie wiążący. Oznacza to,…
Czytaj więcej →