Menu
Polityka i Gospodarka

Import wina w Szwajcarii – co się zmienia

13 czerwca 20262 min czytania

UdostępnijSkopiowano!
Import wina w Szwajcarii – co się zmienia

Rząd Szwajcarii proponuje nowe zasady przydziału kontyngentów celnych na import wina. Teraz prawo daje niższe stawki celne tym, którzy mają przydział. Dotychczas system działał na zasadzie “kto pierwszy, ten lepszy”. Około 2100 osób i firm korzysta dziś z tych kontyngentów. Projekt zmienia to na około 500 uprawnionych podmiotów.

Nowa zasada ma być prosta. Prawo premiuje tych, którzy przetwarzają szwajcarskie winogrona. Innymi słowy: firmy, które kupują i przerabiają krajowe owoce, dostaną większe prawa do tańszego importu. Urząd ds. Rolnictwa (Bundesamt für Landwirtschaft, BLW) twierdzi, że to pomoże sprzedaży szwajcarskiego wina i poprawi jego obecność w sklepach.

Jest też opór. Handel i część producentów mówią, że pomysł faworyzuje duże tłoczniki. Mniejsi importerzy stracą dostęp do tanich kontyngentów. Handel twierdzi, że bez tych praw nie będzie mógł sprowadzać win, które teraz sprzedaje w większości. Przykładowo: przeciętny sklep ma 2–10% szwajcarskiego wina, reszta to wino z zagranicy.

W urzędowych danych pojawiają się liczby o rynku. W 2025 roku udziały szwajcarskiego wina wzrosły o 2,3%. Jednocześnie czerwone wina z zagranicy straciły ponad 9% udziału. Rząd przypomina, że spadek konsumpcji wina wpływa na producentów. Dlatego zmiany mają być jedną z kilku propozycji przyjętych na spotkaniu branżowym z 2025 roku.

Jest też kwestia prawa. Ekspert prawny w opinii dla związku handlu winem twierdzi, że reguła może naruszać wolność gospodarczą. W opinii podniesiono też możliwe konflikty z międzynarodowymi zobowiązaniami handlowymi. W skrócie: zmiana może być kwestionowana w sądach lub przy negocjacjach z partnerami handlowymi.

Możliwe scenariusze są trzy. Pierwszy: projekt wejdzie w życie i duże tłocznie przejmą część rynków dzięki kontyngentom. Drugi: projekt zmodyfikują po konsultacjach, tak by uwzględnić też importerów. Trzeci: projekt zostanie odrzucony lub zaskarżony i system pozostanie podobny do obecnego. Każdy scenariusz ma inne skutki dla cen, asortymentu i dostępności wina w sklepach.

Warto też spojrzeć wstecz. Kontyngenty były już do 2001 roku. Wtedy było trudniej importować niektóre rodzaje wina, co, zdaniem części ekspertów, obniżyło konkurencję i jakość. Po zniesieniu ograniczeń jakość wielu win wzrosła. To ważne tło dla oceny obecnego projektu.

Administracja informuje, że poza kontyngentami nadal będzie można importować wino bez ograniczeń. To ma dać pewien bufor dla rynku. Konsultacje trwają do 17 czerwca i odpowiedzi mają być publikowane po ich zakończeniu. Nie jest więc jeszcze przesądzone, jak ostatecznie zmiana będzie wyglądać.

Na koniec: zmiana dotyczy handlu, producentów i konsumentów. Może wpłynąć na ceny i dostępność win w sklepach. Może też sprowokować spory prawne. Dlatego ważne będą wyniki konsultacji i dalsze decyzje administracji.

— Paweł

Źródło: 20min.ch

Czy ten artykuł był pomocny?

Komentarze

Zobacz również